To był mój drugi raz na Lofotach, ale pierwszy raz z Andrzejem i z marzeniem, żeby zobaczyć zorzę polarną – i mogę powiedzieć jedno: było absolutnie magicznie!
Widoki? Po prostu nieziemskie – takie, które zostają w głowie na długo. Atmosfera rewelacyjna, pełna ciepła i dobrej energii. Domek bardzo komfortowy, idealne miejsce, żeby odpocząć po dniu pełnym wrażeń.
Oprócz wycieczek w teren i zobaczenia zorzy polarnej, zdążyliśmy też nacieszyć się lokalnymi smakami – spróbować najsłynniejszej zupy rybnej (i to nie raz!), zajadać się cynamonkami i delektować lokalną kawą. Odwiedziliśmy wszystkie urocze miasteczka i najpiękniejsze punkty widokowe – mam wrażenie, że zobaczyliśmy absolutnie wszystko, co było do zobaczenia. Wyjazd był naprawdę pełny i dopracowany w każdym szczególe.
Ogromne podziękowania dla Andrzeja – za zaangażowanie, wiedzę i świetne towarzystwo. Dzięki niemu ta wycieczka była naprawdę wyjątkowa!
Jeśli ktoś się zastanawia – nie ma nad czym. Lofoty to miejsce, które naprawdę zachwyca i warto zobaczyć o każdej porze roku! 🙂