Lofoty to od lat było nasze marzenie, które Andrzej pomógł nam spełnić.
Potrafi on pokazać uczestnikom wyprawy Lofoty z każdej strony…
…tej magicznej – bo przecież w zorzy jest magia!
…tej najpiękniejszej – bo widoki zapierają dech w piersiach!
…tej najaktywniejszej – bo żeby podziwiać trzeba najpierw gdzieś dojść!
…tej najsmaczniejszej – bo doświadczasz kulinarnych cudów, z których słyną Lofoty!
…tej życiowej – bo zobaczysz jak wyglądało życie mieszkańców archipelagu kiedyś i dziś!
A to wszystko obowiązkowo przypieczętowane łykiem cudownej Valhalli 😉
Widać i czuć, że Andrzej kocha Lofoty i zaraża tą miłością innych!
Organizacyjnie nie ma się do czego przy…czepić 😉😆 Wyprawa z Andrzejem to logistyczny majstersztyk. Począwszy od transportu, bazy wypadowej w Ballstad czy organizacji czasu dostosowanego do zmieniającej się pogody to mistrzostwo świata. Do tego potężna porcja humoru i dar do budowania fantastycznej atmosfery wśród uczestników, którzy się nie znają, a rozstają się jak „starzy przyjaciele”!
Dziękujemy i gorąco polecamy!